Raport Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ, Franceski Albanese (A/HRC/61/71) to strategiczne oskarżenie wymierzone w same fundamenty globalnego porządku, który dopuścił do najstraszliwszej eskalacji osadniczego kolonializmu w XXI wieku. Korporacyjne media nadal często opisują tortury jako incydenty i wyraz zepsucia poszczególnych jednostek, ale dokument demaskuje je jako systemowy filar ludobójstwa, które syjonistyczny reżim realizuje z bezwzględną precyzją i z wykorzystaniem całego instytucjonalnego aparatu państwa. Aby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje i dlaczego świat na to pozwala, nie wystarczy moralne potępienie winy konkretnych zbrodniarzy. Tragedia palestyńska nie jest żadnym wypadkiem przy pracy realizacji jakiegoś szlachetnego projektu politycznego. Jest kulminacją i wyrazem architektury ucisku wyrastającej wprost z logiki kapitalizmu i imperializmu.
Dotychczasowa reakcja wspólnoty międzynarodowej to haniebna kapitulacja moralna i polityczna. Mimo jednoznacznych nakazów Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, większość tak zwanej społeczności międzynarodowej trwa w czymś w rodzaju paraliżującej zmowie milczenia. 26 marca przedstawiciel Biura Bezpieczeństwa Narodowego Polski spotkał się z ambasadorem syjonistycznego reżimu Yaakovem Finkelsteinem, by rozmawiać o „bezpieczeństwie na Bliskim wschodzie, ze szczególnym uwzględnieniem rejonu działania Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Libanie, realizującego zadania w ramach Tymczasowych Sił Organizacji Narodów Zjednoczonych w Republice Libańskiej – UNIFIL”. Ani słowa o nielegalnej wojnie „Izraela” i otwartym projekcie okupacji Libanu!
Zarówno w przypadku żenujących popisów polskiej dyplomacji, jak i w kontekście raportu ONZ o izraelskich torturach i ludobójstwie tej politycznej bierności nie sposób wyjaśnić „zwykłą” hipokryzją dyplomacji. Ona jest wyrazem głębszej struktury! W naszych analizach zwracamy Waszą uwagę na to, że również imperializm nie jest historycznym „wypadkiem przy pracy” ani ekscesem chciwych jednostek. Imperializm jest trwałym elementem kapitalizmu, bez którego system nie mógłby działać. Kapitalizm musi się stale rozszerzać, szukać nowych rynków, nowych źródeł taniej pracy, nowych zasobów do eksploatacji, a gdy zyski w centrach spadają, system ratuje się przez przerzucenie kosztów społecznych, ekologicznych i ludzkich na peryferia. Przemoc nie jest tu błędem systemu, lecz jego narzędziem. Bezczynność wobec ludobójstwa w Palestynie jest zatem nie tyle moralną słabością poszczególnych rządów, ile aktywnym wspólnictwem globalnego kapitału i struktur imperialnych, które przedkładają interesy militarno-przemysłowe nad normy prawa międzynarodowego, które stają się pustymi frazesami. To wspólnictwo, czy jak to nazwaliśmy w rezolucji naszej międzynarodówki „więzy współudziału”, pozwoliło na ostateczną krystalizację „architektury okrucieństwa”, w której tortury stają fundamentalnym spoiwem projektu kolonialnego wywłaszczenia.
Raport Albanese pogłębia analizę pojęcia tortury, przenosząc je z poziomu jednostkowego sadyzmu na poziom strukturalny. Tortura w Palestynie jest „strukturalną cechą trwającego ludobójstwa i szerszego apartheidu”. Dokument wykazuje, że systemowe zadawanie cierpienia fizycznego i psychicznego służy realizacji specyficznego zamiaru zniszczenia grupy palestyńskiej jako takiej. Jest to „most dowodowy”, łączący codzienne okrucieństwo z planową destrukcją narodu opisaną w Art. II (b) Konwencji w sprawie ludobójstwa. Przypomnijmy, Polska jako sygnatariuszka tej konwencji ma obowiązek ludobójstwu przeciwdziałać, ale nie tylko nie działa aktywnie przeciwko ludobójstwu i nie tylko daje ludobójcom parasol dyplomatyczno-polityczny, ale nadal sprzedaje zbrodniczym reżimom materiały wybuchowe używane w nielegalnych, zbrodniczych wojnach.
Tortura pełni w syjonistycznym projekcie politycznym kluczową rolę ideologiczną. Jej celem jest trwałe uszkodzenie psychicznej i fizycznej tkanki społeczeństwa, aby uniemożliwić mu jakąkolwiek formę oporu i przetrwania jako zorganizowanej grupy. Liderzy pokroju Itamara Ben-Gvira zinstytucjonalizowali degradację, przekształcając sadyzm w oficjalną politykę państwową w ramach tzw. „rewolucji więziennej”, gdzie tortury stały się normą, a okrucieństwo zostało znormalizowane i usankcjonowane przez aparat państwa. Zgodnie z planem „Nowej Nakby” tortury mają doprowadzić Palestyńczyków do stanu totalnej rozpaczy, zmuszając ich do ucieczki i torując drogę pod ostateczną aneksję ziemi przez osadników. W ten sposób przemoc służy bezpośrednio wprost deklarowanemu i systematycznie realizowanemu projektowi czystki etnicznej.
Nie możemy jednak zatrzymywać się na opisie zbrodni bez zadania pytania o ich strukturalne uwarunkowania. Syjonistyczny projekt polityczny jest głęboko osadzony w imperializmie, a jego militaryzm i kolonializm są sprzężone z korporacyjno-instytucjonalną architekturą współczesnego kapitalizmu. „Izrael” zaczął się od katastrofy (Nakby) i sam jest katastrofą będącą produktem tego systemu.
Dezinformacja i manipulacje medialnego przemysłu pogardy i dehumanizacji coraz gorzej maskują systematyczną eksterminację w służbie faszystowskich ideałów i kapitalistycznego wyzysku, ale nie mamy wątpliwości, że opinii publicznej uda się zasadniczo zignorować wnioski z raportu ONZ, podobnie jak zrobiła to z poprzednimi raportami (1, 2).
Skala karceralnej machiny ucisku po 7 października 2023 roku przekracza wszelkie wyobrażenia. Aresztowano ponad 18500 osób, w tym 1500 dzieci (!). Syjonistyczny reżim zintensyfikował wykorzystanie dyskryminujących ram prawnych, takich jak „Ustawa o bezprawnych kombatantach” z 2002 roku, której poprawki pozwalają na jeszcze brutalniejsze traktowanie więźniów. Symbolem tego regresu jest ponowne otwarcie placówki Rakefet w więzieniu Ayalon, lochu zamkniętego w 1985 roku z powodu nieludzkich, podziemnych warunków, a teraz przywróconego do „życia” przez Ben-Gvira.
Metody tortur udokumentowane w raporcie tworzą katalog absolutnego upadku człowieczeństwa: przemoc fizyczna i seksualna, w tym gwałty zbiorowe przy użyciu metalowych prętów i detektorów metali, rażenie prądem genitaliów, szczucie psami oraz bicie aż do utraty przytomności; przetrzymywanie w tzw. „małpich klatkach”, zmuszanie do noszenia pieluch zamiast dostępu do toalety oraz sensoryczna opresja w tzw. „disco rooms”, gdzie ogłuszająca muzyka służy do wywołania psychicznego załamania. Izraelskie tortury są też metodą zabijania. Sekcja zwłok siedemnastoletniego Walida Khalida Ahmada potwierdziła wstrząsającą prawdę: chłopak zmarł w więzieniu Megiddo z powodu głodu, odwodnienia i systemowego zaniedbania medycznego. Ofiary tej machiny, jeśli w ogóle zostają zwolnione, wracają jako „chodzące szkielety:, zniszczone fizycznie i psychicznie, często niezdolne do normalnego funkcjonowania, a trauma przenosi się na kolejne pokolenia.
Strefa Gazy stała się rozległym, totalnym obozem tortur, gdzie cała przestrzeń publiczna pełni funkcję gigantycznego „pokoju przesłuchań”. Pytania zadawane są poprzez bomby, a odpowiedzią ma być bezwarunkowa uległość lub śmierć. Raport opisuje „terror kartograficzny”, zmuszanie milionów ludzi do przemieszczania się pod groźbą eksterminacji w oparciu o sprzeczne mapy. To forma masowej tortury psychicznej. Środowisko to jest uformowane przez niszczenie systemu opieki medycznej i głód. Świadome i systematyczne niszczenie placówek medycznych i systematyczne głodzenie (461 udokumentowanych zgonów z niedożywienia), są wyraze polityki „minimum z minimum”. Ponad 10000 osób ginie pod gruzami, a ich rodziny są torturowane niemożnością godnego pochówku, podczas gdy cmentarze są systematycznie bezczeszczone. Okrucieństwo obejmuje zarówno żywych, jak i martwych. Technologiczny sadyzm, wykorzystanie AI do typowania celów i dronów do nieustannego nadzoru sprawia, że strach jest permanentny. Jak ujął to zbrodniarz wojenny minister Katz: „bez paliwa i wody… tak postępuje się z narodem morderców”.
Ta logika wyniszczenia jest trudna do zrozumienia na poziomie psychologii i etyki. Jest zrozumiała tylko w kontekście systemowym. Gdy peryferia imperium ośmielają się stawiać opór, system odpowiada przemocą, której skala ma złamać wolę oporu raz na zawsze. W tym kontekście niepodległość i samostanowienie terytoriów kontrolowanych przez imperializm, jak Polski, są co najwyżej nominalne i warunkowane „więzami współudziału” w imperialistycznym systemie zbrodni i wyzysku.
Tortury w „Izraelu” stały się „zbiorowym przedsiębiorstwem”, w którym uczestniczy każda gałąź aparatu państwowego. Knesset przyjął ustawy zawieszające prawa więźniów, a Sąd Najwyższy odrzucił petycje dotyczące zaginionych dziennikarzy, legitymizując status Gazy jako „wrogiego terytorium”, na którym prawo nie obowiązuje. Nawet lekarze więzienni stali się funkcjonariuszami ucisku, asystując przy torturach, w tym amputacjach bez znieczulenia i fałszując dokumentację medyczną, by ukryć ślady maltretowania, a w ostatnich dniach słyszymy o planowanych egzekucjach. Dehumanizacja osiągnęła poziom, w którym przemoc jest celebrowana: atak na Globalną Flotyllę Sumud w 2025 roku podczas którego maltretowano i molestowano seksualnie zagranicznych aktywistów, dowodzi, że „prawo do tortur” rozciąga się na każdego, kto odważy się rzucić wyzwanie reżimowi. Tortura została społecznie wytworzona i politycznie „obroniona” jako prawo kolonizatora do unicestwienia oporu.
„Faszystowska przemoc wobec Palestyńczyków jest zapowiedzią przemocy zachodniego imperializmu wobec wszystkich pracowników i uciskanych ludów świata w przyszłości„. Technologia ucisku testowana dziś na palestyńskim ciele jest towarem eksportowym (kupowanym także przez Polskę, która nawiązała współpracę między innymi z Palantirem*), przemysłem, który ma swoich akcjonariuszy, swoich lobbystów i swoich politycznych opiekunów w stolicach krajów uważających się za demokratyczne. Nie możemy patrzeć na zbrodnię w Gazie w oderwaniu od całościowej krytyki systemu! Nie ma antyimperializmu bez antykapitalizmu!
Raport Franceski Albanese stawia sprawę jasno: ludobójstwo w Palestynie to ostateczna forma tortury – totalna, pokoleniowa i systemowa. Dlatego walka o Palestynę jest walką o wolność nas wszystkich. Raz jeszcze wzywamy klasę pracującą i wszystkie progresywne siły polityczne do działania na rzecz zakończenia okupacji i całkowitego demontażu apartheidu. To jedyna droga do trwałego pokoju! Wzywamy Polskę do konsekwentnego stosowania mechanizmów jurysdykcji uniwersalnej przeciwko zbrodniarzom (Netanjahu, Ben-Gvirowi, Smotrichowi i Katzowi), którzy muszą stanąć przed trybunałami, oraz do całkowitej izolacji ekonomicznej i korporacyjnej reżimu!
Nie rozwiążemy globalnych systemowych sprzeczności przez apele do sumień rządzących. Walka o wyzwolenie klasy pracującej wymaga zjednoczenia wszystkich opozycyjnych wobec systemu ugrupowań pracowniczych w organizację zdolną do prowadzenia skutecznej, niezależnej, masowej polityki. Nie godzimy się, by świat płonął w imię interesów elit narzucających swoje warunki miliardom ludzi! Kolektywny opór pozwoli nam przeciwstawić się kapitalistycznemu barbarzyństwu i doprowadzić do wyzwolenia całej ludzkości! Palestyński opór to front globalnej walki o godność ludzką. Każda chwila zwłoki to kolejny krok w stronę nieodwracalnej katastrofy. Solidarność to nie tylko współczucie! Solidarność to nasz polityczny obowiązek! Wyzwolenie Palestyny będzie przełomem na drodze do wyzwolenia całej ludzkości i świata wolnego od tortur!
* O uwikłaniach korporacji technologicznych w izraelską machinę śmierci pisałyśmy w analizie innego raportu ONZ „Od ekonomii okupacji do ekonomii ludobójstwa„
