W minioną niedzielę w Berlinie wraz z Linksjugend [’solid] wzięłyśmy udział w corocznej demonstracji upamiętniającej rocznicę morderstw Róży Luksemburg i Karla Liebknechta. Ich męczeństwo jest symbolem dla klasy robotniczej na całym świecie, a ich praca inspiracją dla przyszłości. Ale dla nas ta demonstracja nie jest tylko okazją do refleksji nad przeszłością.
Jako Akcja Socjalistyczna kontynuujemy pracę Liebknechta i Luksemburg budowy międzynarodowej, socjalistycznej i rewolucyjnej polityki, dlatego spędziliśmy weekend na rozwijaniu kontaktów z towarzyszami z Niemiec i innych krajów oraz planowaniu przyszłej współpracy. W tej walce jesteśmy jednym międzynarodowym ruchem.
Hasło „proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!” nie jest dla nas pustą frazą. Klasa pracownicza nie zna granic narodowych, a jej walka wymaga realnej, ponadnarodowej organizacji. Nie możemy akceptować ani ucieczki w wąskie ramy państwa narodowego, ani obecnej Unii Europejskiej – oligarchicznego tworu kapitału i komisarzy. Zamiast tego chcemy zjednoczonej Europy pod demokratycznymi rządami klasy pracowniczej!
Dlatego angażujemy się w budowanie struktur europejskiej lewicy i nawiązujemy współpracę z organizacjami, które podzielają naszą perspektywę. Naszym zadaniem jest tworzenie rzeczywistej, demokratycznej partii działającej ponad granicami, oraz stworzenie i realizacja wizji demokratycznej republiki europejskiej jako alternatywy wobec zarówno nacjonalizmu, jak i kapitalistycznej UE.
Miniony weekend w Berlinie był kolejnym krokiem w tej pracy. Niech żyje międzynarodowa solidarność! Keine grenzen!
